REKLAMA:

Andrzej Dobaj w Salonie Literackim UTW

kultura
08.04.2017 r., godz. 13.00
Salon Literacki Uniwersytetu Trzeciego Wieku gościł Andrzeja Dobaja. Uczestnicy spotkania mieli okazję zapoznać się z twórczością zambrowskiego poety i autora wierszy dla dzieci.

Pan Andrzej Dobaj, zambrowski poeta i autor wierszy dla dzieci wydanych w książce „Zwierzątkowe abecadło”, 29 marca był gościem Salonu Literackiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Pan Andrzej Dobaj zaprezentował słuchaczom UTW swoje utwory poetyckie, które nie były dotąd upowszechniane szerszej publiczności. Uczestnicy zajęć mieli okazję wysłuchać wierszy, w których autor dzieli się z czytelnikiem swoim intymnym, wewnętrznym światem, odkrywa swoje marzenia, tęsknoty i refleksje, czasem ironicznie skonfrontowane z istniejącą rzeczywistością, odsłania przestrzenie, ku którym zwraca się w chwilach wzruszenia, zamyślenia, oderwania od rzeczywistości, autorefleksji czy rozbawienia. Wiersze prezentują różne nastroje i odmienne tonacje: od poważnych, refleksyjnych, introspektywnych, po wiersze lekkie, nierzadko ironiczne i przesycone poczuciem humoru.

Za pośrednictwem portalu Jolanta Chrostowska-Sufa - moderatorka Salonu Literackiego na UTW pragnie złożyć serdeczne podziękowania na ręce pana Andrzeja Dobaja za przyjęcie zaproszenia na spotkanie oraz podzielenie się swoją twórczością.

Andrzej Dobaj

Podróż

Kiedy się niebo przede mną otworzy
Włożę odświętne ubranie
Wezmę walizki i torbę
Przed Tobą w pokorze stanę

Kiedy się niebo przede mną otworzy
Pokłonię się jak nigdy dotąd przed nikim
Racz spojrzeć na mnie i pomnij że w porę
Precz odrzuciłem judaszowe srebrniki

Jeśli się niebo otworzy przede mną
Tylko to mi się marzy
Że wyjdziesz po mnie jak Ojciec
Że uśmiech dojrzę na Twej twarzy

Jeśli się niebo otworzy przede mną
Weź moje winy o Panie
Unieś mnie proszę wysoko
Powiedz że z Tobą zostanę

Gdy zechcesz niebo mi Panie pokazać
Wybiel we krwi swej mą duszę
Zabierz co boli i hańbi
Powiedz że wracać nie muszę

Gdy zechcesz niebo mi Panie pokazać
Wsłuchaj się w spowiedź grzesznika
Tyś Drogą, Prawdą i Życiem
Ten który w serca przenika

Lecz zanim niebo wreszcie zobaczę
Trwać tu na ziemi muszę
Patrzeć jak świat ten bez Boga
Wciąż nowe przeżywa katusze

Lecz zanim niebo wreszcie zobaczę
Przy krzyżu twoim stanę
Spakuję torbę, walizki
Poczekam na Ciebie Panie

Marzenie
Mam takie jedno wielkie marzenie
chciałbym zabłysnąć na wielkiej scenie
w filmie teatrze widzę miejsce swoje
ale się wstydzę i bardzo się boję
Może zaśpiewać by arię w operze
ale w cud taki raczej nie wierzę
każdego chyba myśl taka podnieci
ale czy wypada śpiewem straszyć dzieci
A może zostanę wielkim pisarzem
wiem już na pewno o tym tylko marzę
częste spotkania zdjęcia wywiady
ale mam stracha raczej nie dam rady
To może zostanę najlepszym poetą
będę przedstawiany najlepszym kobietom
wszyscy ludzie będą znali wiersze moje
lecz nici z tego za bardzo się boję
A może zostać wielkim malarzem
malować twarze kobiet i pejzaże
ale świat na to nie jest dziś gotowy
zamiast portretów namazałbym krowy
Takie marzenia chodzą mi po głowie
a już od rana praca na budowie
przy malowaniu ścian znowu będę marzył
że któreś z marzeń kiedyś się przydarzy

Cisza
Jest taka cisza tak bardzo cicha
że nikt tej ciszy nie słyszy
jest także inna też bardzo cicha
która przez ciszę krzyczy
Obie te cisze siostry przyrodnie
od wieków żyją wśród ludzi
pierwsza zasypiać daje pogodnie
druga ze snu z krzykiem budzi
Człowiek współczesny który na ziemi
nową historię dziś pisze
odpowie wkrótce czynami swymi
którą z tych dwóch wybrał ciszę

RN






 
Galeria zdjęć:
Logowanie
Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia w powiększeniu musisz się zalogować.

Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojuego loginu to zarejestruj się. Rejestracja jest całkowicie darmowa i zajmie kilka chwil.
REKLAMA: