REKLAMA:

Olimpia remisuje z Radomiakiem. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki

sport
24.03.2017 r., godz. 22.30
Olimpia Zambrów była niezwykle blisko pokonania na wyjeździe trzeciej drużyny w tabeli II ligi – Radomiaka Radom. Ostatecznie jednak mecz zakończył się remisem 1:1. Obie bramki padły z rzutów karnych. Najbardziej boli jednak fakt, że Olimpia prowadząc 1:0 straciła bramkę ... w 90. minucie gry, w dodatku grając w dziesiątkę (w 83. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał wprowadzony 25 minut wcześniej Łukasz Grzybowski). Z pewnością punkt zdobyty nie na swoim terenie z trzecią drużyną w tabeli nie jest zły. Olimpia przedłuża jednak serię meczów bez zwycięstwa w lidze.

Dziś Olimpia Zambrów rozegrała mecz wyjazdowy w ramach 23. kolejki II ligi piłki nożnej. Jej rywalem był trzeci w tabeli Radomiak Radom. Mecz ten zapowiadał się dość ciekawie, biorąc pod uwagę ostatnie wyniki obu zespołów. Olimpia nie wygrała bowiem w lidze aż od siedmiu meczów. Z kolei Radomiak nie wygrał jeszcze meczu w tym roku, w dodatku nie strzelając nawet jednej bramki. Biorąc jednak pod uwagę przewagę własnego boiska oraz przepaść punktową pomiędzy obiema ekipami, zdecydowanym faworytem dzisiejszego meczu był zespół z Radomia.

Mimo optycznej przewagi ku zaskoczeniu kibiców gospodarzy to zespół Olimpii zdołał w pierwszej połowie wyjść na prowadzenie. W 19. minucie w polu karnym Radomiaka faulowany był Sebastian Szerszeń i sędzia wskazał na „wapno”. Jedenastkę na gola zamienił najskuteczniejszy zawodnik biało-niebieskich Fabian Piasecki. Błyskawicznie odpowiedzieć próbowali gospodarze. Już minutę później piłka zatrzepotała co prawda w siatce Olimpii, ale Hiszpan Simon Colina znajdował się na pozycji spalonej. Radomiak napierał na rywala, ale trzeba przyznać, że zambrowianie dość mądrze się bronili i do gwizdka kończącego pierwszą część gry dowieźli jednobramkowe prowadzenie.

Na drugą połowę ekipa z Radomia wyszła w mocno ofensywnym ustawieniu. Obrońcę Pawła Tarnowskiego zmienił bowiem napastnik Kamil Cupriak. Widać było, że gospodarzom zależało na szybkim odrobieniu strat. Mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki i kilku sytuacji podbramkowych Radomiak nie potrafił pokonać Piotra Czaplińskiego. Jeden z przełomowych momentów nastąpił w 83. minucie. Wówczas za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał wprowadzony 25 minut wcześniej z ławki rezerwowych Łukasz Grzybowski. Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa gra nerwów oraz rozpaczliwa obrona zambrowskiego klubu. Kiedy wydawało się, że Olimpia jest w stanie zdobyć cenne 3 punkty na boisku rywala, w 89. minucie w polu karnym ekipy z Zambrowa faulowany był Maciej Wojczuk i sędzia ponownie w tym meczu podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Leandro, który bez problemów umieścił piłkę w siatce. Mimo doliczonych 5 minut żadna z drużyn nie zdołała już zdobyć bramki na wagę zwycięstwa i tym samym obie ekipy podzieliły się punktami.

Z pewnością dla Olimpii nie jest to wynik zły, biorąc pod uwagę różnice punktowe dzielące oba zespoły w ligowej tabeli. Punkt zdobyty na trudnym terenie w Radomiu powinien pozwolić Olimpii utrzymać się nad strefą spadkową. Z kolei Radomiak, który zdobył dziś pierwszą bramkę w tym roku, po tym spotkaniu z pewnością pozostanie na trzecim miejscu, jednak potencjalne zwycięstwo czwartej w tabeli Puszczy Niepołomice pozwoli jej zbliżyć się do Radomiaka już tylko na dwa punkty.

Radomiak Radom - Olimpia Zambrów 1:1
90` Leândro (karny) – 19` Fabian Piasecki (karny)

Olimpia wystąpiła w składzie: Piotr Czapliński - Marcin Byszewski, Michał Kuczałek, Błażej Cyfert, Michał Kołodziejski - Jakub Bach (74` Karol Zieliński), Daniel Michałowski, Bartosz Osoliński (59` Łukasz Grzybowski), Fabian Piasecki, Hubert Kotus (72` Patryk Brzeski) - Sebastian Szerszeń (90` Kacper Falon)

Radomiak wystąpił w składzie: Adrian Szady - Paweł Tarnowski (46` Kamil Cupriak), Michał Grudniewski, Piotr Gurzęda, Bartosz Sulkowski - Mateusz Stąporski (69` Szymon Stanisławski), Matthieu Bemba, Kamil Kościelny, Simón Colina, Maciej Filipowicz (61` Maciej Wojczuk) - Leândro

Żółte kartki: Stanisławski - Grzybowski, Kołodziejski, Byszewski

Czerwona kartka: Łukasz Grzybowski (83` za drugą żółtą)

Sędzia: Marcin Bielawski (Katowice)

Kolejne spotkanie Olimpia rozegra na własnym stadionie 1 kwietnia. Rywalem biało-niebieskich będzie czwarta w tabeli Puszcza Niepołomice.

ŁC






 
Logowanie
Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia w powiększeniu musisz się zalogować.

Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojuego loginu to zarejestruj się. Rejestracja jest całkowicie darmowa i zajmie kilka chwil.
REKLAMA: