REKLAMA:

Temat inkorporacji podlaskich PKS-ów na obradach Sejmiku [video]

samorząd
28.09.2016 r., godz. 11.00
Podczas ostatniej sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego najwięcej czasu radni poświęcili na zapoznanie się z planami inkorporacji 5 spółek PKS oraz na dyskusję na ten temat. Obradom przysłuchiwali się związkowcy z Suwałk i Zambrowa, którzy są przeciwni takim działaniom.

Niemal dwugodzinną dyskusję radni podjęli po informacji zarządu w sprawie bieżących działań zmierzających do połączenia spółek prawa handlowego realizujących drogowy transport publiczny, w których województwo podlaskie posiada udziały lub akcje. W dyskusji wzięli udział przedstawiciele związków zawodowych spółek PKS z Suwałk i Zambrowa.

Informację o bieżącym stanie prac w imieniu zarządu przekazał radnym i gościom Leszek Lulewicz, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Transportu UMWP i przewodniczący zespołu, powołanego przez marszałka. Dyrektor Lulewicz przekonywał radnych, że inkorporacja spółek jest jedynym sposobem na uchronienie ich przed sprzedażą lub likwidacją. Plany restrukturyzacyjne poszczególnych spółek wdrażane od 2012 roku nie przyniosły spodziewanych rezultatów.

- „Jedyną formą, w jakiej spółki mogłyby nadal funkcjonować jest forma połączenia, a inkorporacja jest formą prostszą i szybszą niż konsolidacja spółek.” – wyjaśniał dyrektor Lulewicz. – „Plan połączenia spółek został złożony do sądu rejonowego celem jego weryfikacji.” - zaznaczył.

Decyzja sądu powinna zapaść pod koniec października. Potem spółki będą mogły podjąć uchwały połączeniowe, a spółka połączona mogłaby zacząć funkcjonować od stycznia 2017 r. W każdej ze spółek pracują zespoły doradcze, które analizują sytuację spółek i pomogą określić kondycję finansową danej spółki i projekt struktury nowej spółki.

- „W 2018 roku będziemy mieli dobrze funkcjonującą spółkę i dobrze zorganizowany transport publiczny w województwie.” – zapewniał dyrektor Lulewicz.

- „Czy zarząd rozpatrywał w ogóle możliwość utworzenia spółki na innej bazie niż PKS Białystok? Może spróbujmy utworzyć spółkę na bazie PKS Zambrów. Ma najlepszy wynik, radzi sobie, pokazuje, że w tych trudnych warunkach można mieć pozytywny wynik finansowy. Dlaczego mamy tworzyć na bazie PKS Białystok, który jest praktycznie w złej sytuacji finansowej?” - pytał z kolei radny Marek Adam Komorowski.

Głos zabrał także radny Bogusław Dębski, który mówił o odbytym posiedzeniu połączonych komisji. Spotkanie dotyczyło właśnie tematu połączenia pięciu spółek PKS w województwie podlaskim.

- „Najpierw padnie spółka Siemiatycze. W podobnej sytuacji jest spółka w Łomży, następnie będą inne spółki, a na końcu, tak prezesi ocenili, będzie spółka Zambrów. To jest znamienne, co powiedział prezes spółki Zambrów, że on nie jest w stanie sam, bez współpracy z innymi spółkami PKS w województwie, działać. Po prostu on też padnie jako spółka w Zambrowie. Następna sprawa jest taka, że natychmiast trzeba skasować, wycofać z eksploatacji ze wszystkich spółek, już w zasadzie w tej chwili 50 autobusów. W następnym roku następne 50 autobusów. Są to problemy bardzo poważne.” - mówił Bogusław Dębski. - „Na pewno nie obędzie się to bez zwolnień pracowników. Na pewno pracownicy z zaplecza w części stracą pracę, bo na tym będzie polegała ta oszczędność. Nie można powiedzieć, że wszystkie księgowości będą w takim stanie jak teraz, wszyscy prezesi będą pracować albo członkowie rad nadzorczych. Jeżeli wszystkim wszystko zagwarantujecie, to to jest po prostu nieprawda i to jest budowanie fałszywego obrazu.” - dodał.

Przewodniczący Sejmiku udzielił głosu również gościom sesji, przedstawicielom związków zawodowych z Suwałk i Zambrowa, którzy wyrazili obawy o miejsca pracy.

- „Cały ten proces w żadnym województwie się nie udał, nie chcemy łączenia spółek.” – mówili związkowcy.

Część radnych była podobnego zdania. Niektórzy proponowali na próbę połączenie dwóch, trzech słabszych finansowo spółek, by na ich przykładzie zobaczyć, jak będą funkcjonować po połączeniu. Pojawiły się sugestie, że zarząd chce konsolidacji spółek, by je sprzedać.

- „Absolutnie nie ma takich planów.” - dementował pogłoski marszałek Jerzy Leszczyński - „Chcemy ratować spółki, uchronić miejsca pracy, poprawić system transportu w województwie”. - dodał.

Pojawiły się również głosy, że połączenie jest sposobem na uchronienie przed bankructwem PKS Białystok, kosztem spółek z Zambrowa czy Siemiatycz, które lepiej sobie radzą finansowo.

- „Nie wiem, skąd są takie pogłoski, że jesteśmy w dramatycznej sytuacji finansowej. Ona jest o wiele lepsza, niż w ubiegłym roku. Pieniądze ze sprzedaży nieruchomości inwestujemy w nowy dworzec czy nowy tabor.” - przekonywał prezes PKS Białystok.

Głos zabrał również poseł Mieczysław Baszko, który przekonywał, że Zarządowi Województwa Podlaskiego obecnemu i poprzednim zależy na utrzymaniu PKS-ów i miejsc pracy w nich, a obecnie jedyną możliwością na jakikolwiek rozwój tych spółek jest ich połączenie. Pomysł połączenia istniał już 5 lat temu, zarząd dał czas spółkom, ale nie poradziły sobie same na rynku.

- „Zarząd chce ratować PKS-y, a nie doprowadzić do upadłości. Jeśli marszałek doprowadzi do upadłości PKS-ów, ja zrzeknę się mandatu posła.” - zapowiedział Mieczysław Baszko.

Obecnie zambrowska spółka PKS zatrudnia 111 osób, natomiast we wszystkich pięciu spółkach branych pod uwagę pod kątem konsolidacji pracuje przeszło 900 osób.

Poniżej retransmisja XXVIII sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego. Temat konsolidacji podlaskich PKS-ów od 10 min. 30 sek.



Poniżej przypominamy stanowisko związkowców PKS Zambrów ws. planowanej konsolidacji spółek PKS.


ŁC






 
Logowanie
Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia w powiększeniu musisz się zalogować.

Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojuego loginu to zarejestruj się. Rejestracja jest całkowicie darmowa i zajmie kilka chwil.
REKLAMA: